1. Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 1: Porty są do niczego
Rok temu w Ustce zakończyliśmy pierwszy etap eskapady wzdłuż polskiego wybrzeża - pogoda zadecydowała wtedy za nas o zakończeniu wspaniałego, wakacyjnego rejsu z Międzyzdrojów. Obiecaliśmy sobie, że dokończymy go za rok w tym samym składzie: Janusz Ostrowski (Toliwaga, czyli Pan Łodzi), ja (czarny kanaka) i polinezyjskie proa o nazwie PJOA.
2. Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 2: Z deszczu pod
Łebę
Robiliśmy prawie 4 węzły. Takiej prędkości nie czuje się na PJOA. Żadnego spienionego kilwateru, żadnego pluskania wody o burty, minimalne odkosy. Jeżeli słychać plusk, to znaczy, że moczy się w wodzie koniec jakiejś liny i trzeba ją sklarować. Kiedy zaś szybkość spada poniżej 3 węzłów, żegluga wydaje się wprost denerwująco powolna.
3. Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 3: Surfing z rzodkiewką
Pod zwiniętym na gejtawach żaglem robiliśmy z wiatrem 4-5 węzłów w dobrym kierunku. Czegóż chcieć więcej? Zostawiliśmy żagiel w stanie zwiniętym, wybraliśmy tylko szot, żeby usztywnić takielunek przy ewentualnych zawiewach z drugiego halsu. Wiatr, wpływając między ściągnięte ku sobie rejki, wydymał tkaninę, tworząc kształt, do złudzenia przypominający wielką białą rzodkiew.
4. Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 4: Zmienne wiatry
Płynęliśmy oczywiście pod żaglem zwiniętym "w rzodkiewkę", robiąc bez trudu 4-5 węzłów. Przy fali wysokiej na 1,2 m żeglowaliśmy sucho i pewnie. Mijaliśmy zatłoczone plaże w Karwii, potem zbliżyliśmy się do tarasów Jastrzębiej Góry.
5. Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 5: Zemsta chmur
Oto zza półwyspu wychynęła kanciasta sylwetka, przypominająca domek kempingowy, umieszczony na długiej, niziutkiej barce. Cóż to za dziwo? Po chwili wyjaśniło się: był to ni mniej ni więcej, tylko wynurzony okręt podwodny!
6. Dwaj panowie w proa płyną dalej - część 6: Łódka z krainy Oz
Cała załoga rozłożyła się leniwie na pokładzie, wiosło sterowe schowane głęboko, szot wprawdzie nie w knadze, ale przydepnięty do burty. Łódka idealnie trzymała bajdewindowy kurs, reagując na drobne odkrętki wiatru.