Linki

PORT 21 - Magazyn Wodniaków

Projektowanie jachtów Charleston.pl

Tourism promotion - Promocja turystyki i regionów

 
 

Relacje z rejsów


"PJOA na Pucyfiku (ale nie tylko)" część: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7

Pjoa na Pucyfiku (ale nie tylko) - część 1

To już trzecia relacja z rejsu proa PJOA wzdłuż polskiego wybrzeża Bałtyku, zainaugurowanego w 2006 roku etapem z Międzyzdrojów do Ustki, a kontynuowanego w 2007 roku z Ustki do Górek Zachodnich. Uczestnik i autor relacji z tamtych etapów, Krzysztof Mnich, nie mógł uczestniczyć w tegorocznym rejsie - zastąpił go Robert Hoffman

 

Pjoa na Pucyfiku (ale nie tylko) - część 2

W pewnym momencie żagiel spada do wody i łódka staje w miejscu. Zerwało się elastyczne mocowanie bloczka fału na topie masztu wykonane z kevlarowej linki, które nie wytrzymało silnych szarpnięć wywołanych falowaniem. Naprawa trwa kilka minut: zabezpieczenie żagla, zluzowanie want i położenie masztu, założenie szekli w miejsce zerwanego przewiązu, postawienie masztu, napięcie want i podniesienie żagla.

Pjoa na Pucyfiku (ale nie tylko) - część 3

Tym kursem moglibyśmy dojść dziś nawet do Swarzewa, ale drogę zagradza nam "Wielka Rafa Koralowa", czyli Mielizna Rybitwa (zwana kiedyś, na starych mapach, z kaszubska: Ryf Mew), która, w tym miejscu, jest za płytka nawet dla PJOA. Musimy halsować, a nasz wybór pada na Kuźnicę.

 

Pjoa na Pucyfiku (ale nie tylko) - część 4

Żegluga staje się coraz bardziej mokra, fale coraz wyższe - daje się zauważyć nakładanie fali wywołanej wiatrem z falą ugiętą Półwyspem Helskim oraz z falą odbitą od brzegu. Mamy też wrażenie, że wiatr zwiększył swą siłę, ale może to tylko wrażenie, bo wypłynęliśmy na bardziej otwarte wody?

 

Pjoa na Pucyfiku (ale nie tylko) - część 5

W okolicy przystani rybackiej w Krynicy lądujemy w przyboju, który wzrósł już do ponad metra. Moje pierwsze lądowanie w przyboju jest troszkę emocjonujące, ale Janusz pewnie prowadzi swoją pirogę do brzegu. Zmniejszamy nieco powierzchnię żagla podbierając go na ocalałej gejtawie i ustawiwszy się rufą do fali wyjeżdżamy miękko na piasek. Wyskakujemy do wody i wciągamy łódź na plażę.

 

Pjoa na Pucyfiku (ale nie tylko) - część 6

Mały, powiązany powrozami, wielokadłubowiec jest w tych warunkach bardzo szybki. Bez wysiłku wyprzedza większość napotkanych żaglowych jednostek - szybsze są tylko regatowe katamarany (ale tu takich nie ma) i deski z żaglem (jeśli warunki pozwalają im na osiąganie ślizgu).

 

Pjoa na Pucyfiku (ale nie tylko) - część 7

Po zakończeniu rejsu zawsze przychodzi refleksja i potrzeba podsumowania. W ciągu kilku dni przepłynęliśmy około 125 Mm. To tylko mile przebyte w trasie, od punktu do punktu, nie były wliczone krótkie pływania po Wiśle Śmiałej i Martwej 20 i 25 lipca. Na dobę wypada niewiele, bo pływaliśmy tylko po kilka godzin w ciągu dnia.

 
 
  © Magazyn Wodniaków Port21.pl | Reklama w internecie | Photo Stock | Promocja regionów i turystyki | Projektowanie stron
Projektowanie stron, pozycjonowanie stron www
Katalog SEO   Katalog Stron www   Katalog Dobrych Stron DI   Katalog Stron WWW
 
Strona główna Biuro podróży